Z potęgą nauki

Autor: Garść Rispoleptu, Gatunek: Poezja, Dodano: 11 marca 2018, 16:20:46

Nauczyłem się iść

jak wschód słońca

zenit

czerwień morza

żegnanego dnia

biegnąc w ciemność

początki gwiazd

szumy i błyski

majowych burz

po których

chłód i cisza

przy której

mlecze zamykają się

przed kroplami

nie lubiące chodu

wiosennej szarości

 

nauczyłem nogi biec

do ciebie

ramion i bicia serca

zapachu skóry

smaku ust

rozpuszczający pamięć

w te powroty

mogących

zamieniać jedności

w figury i szept

zaparowanych szyb

iskrzących oczu

nucą te samą muzykę

tworząc wspólny wiersz

o nas

naszej miłości

 

Komentarze (3)

  • "
    ...
    chłód i cisza

    przy której

    mlecze zamykają się
    ..."

    - ładne.

    W przedostatnim wersie pierwszej zwrotki - "nie lubiące chodu" - chodzi już o chodzenie, uciekanie, bieg, czy nadal o chłód, o szarość z wyziębienie, o wiosenny przymrozek, który szybko mija, ale w trakcie na kilka godzin odbarwia kwitnący wiosennie świat?

  • chłodu gdzieś mi uciekło ł ;))

  • Rozumiem.
    :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się