Budząc się przez palce

Autor: Garść Rispoleptu, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 września 2017, 16:07:09

Upieramy się za nieuchwytnym
szukając kurtyn
siły – zdrowia – adrenaliny
a każda dal jest przecież szczęściem
tęsknoty marzeniem
pal licho choroby
na pohybel smutek
choć jesteśmy od płaczu
jak niebo
ale to dobry deszcz
gdzie wypełnia wnętrzności
rozrasta florę i faunę
tacy uparci i przymocowani do grawitacji
tak mało widzimy
jeszcze mniej czujemy
zapracowani
nie mając miejsca i czasu
choćby na jeden uśmiech
co dopiero zdanie

Komentarze (9)

    •    
    • 12 września 2017, 16:31:24

    Zagadka Powdera

  • Zmien styl

  • Klekociuk to jakby powiedziec "zmien twarz" zycze wiecej rozumu

  • Mi się to nie podoba beznadziejnie się czyta i to sensu nie ma

  • Żaden z ciebie poeta

  • A rozumu to raczej tobie życzę bo widać co ty za bzdury wypisujesz

  • Poeta żaden to fakt za to ty nie do wiersza i żadna krytykanta ....

  • zresztą gówna już nie tykam bo muchy nie będą miały co jeść - pomijając że śmierdzi.

  • Ty masz cos z Glowa !!!!! Chory jesteś i to poezja bezsensu . Pracuje sie nad tekstami a nie tworzy co chwile i jakies bzdury . Ja swoich krytyków w miejscach gdzie sie publikuje mam to mi mówią co jest dobre a co nie

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się